• Sznurkowe historie

    Sznurkowy zawrót głowy, czyli który sznurek wybrać.

    Jeśli zajrzałaś / zajrzałeś do tego wpisu po tytule to może oznaczać, że jesteś albo na początku przygody z techniką makramy albo zaplatasz już jakiś czas i chcesz się upewnić o swoich odczuciach. Przechodząc do meritum czyli, który sznurek powinien być najlepszy? Odpowiedź niestety nie będzie oczywista, można bowiem napisać co najmniej książkę, dlaczego? Na rynku jest ogromny wybór sznurków nie tylko pod względem kolorystycznym. Opisy u dostawców nie wyjaśniają różnicy w ofercie, są to najczęściej hasła „3mm, 5mm, XXL, pleciony, z rdzeniem, a czasami brakuje informacji jakiego rodzaju ten rdzeń jest, co ma przełożenie na efekt końcowy, który chcemy uzyskać ale o tym w dalszej części wpisu. Mi osobiście…

  • Sznurkowe historie

    Na początku był sznurek i.. warsztaty.

    Poznaliśmy się jakiś czas temu…, on był bawełniany, lekko skręcany  a bez niego nie byłoby „MakramowegoLovego” i to właśnie od tego spotkania pierwszego, plotę ogólnie mówiąc za dużo i zdarza się że trzy po trzy ale czasami a w zasadzie niemal codziennie wychodzą z tego całkiem ciekawe makramy, czasami kwietniki i kolczyki, są i bujaki, breloki i przepaski/opaski ale znajdą się i paski bo w spodniach przecież niezbędne takie. Pojawiły się również snów łapacze, torby i inne ozdoby bo ciągle szukam czegoś nowego i chyba ciekawego:-).   Mimo, że swoją przygodę zaczęłam od zorganizowanych warsztatów, nie znalazłam na nich pełnej wiedzy między innymi o rodzajach sznurków czy choćby o różnicach…

  • Życiowe

    Otaczaj się dobrymi ludźmi, którzy ciągną Cię w górę i wierzą w Twoje marzenia.

    Będzie nietypowo jak na początek czyli cała Ja. Rozgość się proszę na chwil parę bo kilka zdań na pewno będzie. Sobota, popołudnie zadzwonił sąsiad Marcin za ściany bliźniaczego domu, mąż naszej kochanej Alicji od której głodna/ głodny nie wyjdziesz a wszystko co pichci znajdziesz na stronie www.bezmiksera.pl . Polecam Jej blog z całego Serducha. Mówi: „postawiłem już stronę, zobacz czy o to chodziło, czy to ten motyw i działamy” – przyznam, że taka wiadomość  w weekend to najlepszy prezent ever :-). Btw sąsiad to z krwi i kości ratownik medyczny więc i moje marzenia uratował, bowiem temat stworzenia bloga w mojej głowie pojawił się gdy w Social Media ( FB i…