• Sznurkowe historie

    Na początku był sznurek i.. warsztaty.

    Poznaliśmy się jakiś czas temu…, on był bawełniany, lekko skręcany  a bez niego nie byłoby „MakramowegoLovego” i to właśnie od tego spotkania pierwszego, plotę ogólnie mówiąc za dużo i zdarza się że trzy po trzy ale czasami a w zasadzie niemal codziennie wychodzą z tego całkiem ciekawe makramy, czasami kwietniki i kolczyki, są i bujaki, breloki i przepaski/opaski ale znajdą się i paski bo w spodniach przecież niezbędne takie. Pojawiły się również snów łapacze, torby i inne ozdoby bo ciągle szukam czegoś nowego i chyba ciekawego:-).   Mimo, że swoją przygodę zaczęłam od zorganizowanych warsztatów, nie znalazłam na nich pełnej wiedzy między innymi o rodzajach sznurków czy choćby o różnicach…