Życiowe

Ceremonia czy zmora pakowania zamówień.

Tytuł nie bez kozery:-)
Wiem, że nie każdy rękodzielnik przepada za pakowaniem swoich prac.
Mogłabym nawet śmiało rzec, że są minimum dwa rodzaje twórców: jedni uwielbiają pakowanie zamówień inni traktują je niemal jak zło konieczne i mało tego mówią o tym otwarcie i może w sumie lepiej, że szczerze w zamian za owijanie w bawełnę.
Jak to jest u mnie i skąd takie a nie inne podejście? oraz dlaczego postanowiłam nazwać ten etap zamówienia ceremonią/zmorą? Będziecie wiedzieli po przeczytaniu niniejszego wpisu do czego Was gorąco zachęcam jeśli sprzedajecie swoje produkty online.
Od najmłodszych lat przywiązywałam wagę do detali, pamiętam niezwykle wyraźnie dzieciństwo w czasach komuny gdy wraz z siostrą czekałyśmy na powrót rodziców z Węgier, bowiem to właśnie oni bardzo dbali by nawet najmniejszy prezent sprawił nam wiele radości w tych jakże niełatwych wówczas czasach.
Zawsze była kokarda, choćby na pudełku z gumami balonowymi i to już chyba wtedy ukierunkowało nie tylko moją ale i mojej siostry optykę na wręczanie prezentów, robienie niespodzianek czy zwracanie uwagi na detale jak i umiejętność cieszenia się choćby z papieru w jakim była dana paczuszka.
Wracając jeszcze do dzieciństwa, pamiętam że byłyśmy ubierane w bawełniane, jednolite w kolorach sukienki a mama po nocach robiła do nich naszywki z kolorowymi wstawkami, nie zabrakło ręcznie szytych kołnierzyków do wszystkich swetrów przypominających serwetki (takie mam dzisiaj skojarzenia jak patrzę na zdjęcia), zaplatanych wianków z własnych włosów a w domu przykładania uwagi do wystroju, kolorystyki czy obecności kwiatów (choć w tamtych czasach było to nie lada wyzwanie).
Jak się już domyślacie pakowanie moich zamówień to dla mnie niemal ceremonia, dosłownie jak wisienka na torcie do której zachęcam każdego rękodzielnika ale i nie tylko bo uważam, że post może okazać się pomocny dla osób, które prowadzą sprzedaż na wielu płaszczyznach.
Nawet jeśli Ty osobiście nie lubisz niespodzianek, prezentów i nie zwracasz uwagi na to jak zapakowane jest Twoje zamówienie, rozrywasz wręcz opakowanie zamówienia złożonego online to wiedz, że jest coraz więcej ludzi a nawet zdecydowana większość która docenia nie tylko w jakim stanie dotrze ich zamówienie ale zwraca uwagę na to czy ich zamówienie :
  • jest zapakowane z troską o planetę,
  • z czego jest wykonane i przez kogo ( np. czy nie pochodzi z Chin/Bangladeszu a ma tylko naszytą metkę importera),
  •  zawiera np. rabat na kolejne zamówienie,
  • zawiera podziękowanie od sprzedawcy,
  • posiada informacje z danymi do Social Media sprzedawcy, gdzie będzie mógł tworzyć określoną społeczność.
Powyższe punkty to zaledwie kropla w morzu oczekiwań coraz bardziej świadomych kupujących i wiecie co? ja się z tego niesamowicie cieszę, choć zobowiązuje to do wzmożonej pracy, czuję, że wkładane serce nawet w końcowy proces procentuje każdego dnia a ja się dzięki tak wymagającym klientom rozwijam i staram się być każdego dnia lepszą wersją siebie.
Jak zatem pakuje Sandra z „MakramoweLove by Sandra”, której mąż (totalne moje przeciwieństwo) czekając na możliwość naklejenia etykiety dla spedytora musi swoje wystać i nie zabraknie jego klasycznego westchnięcia 🙂 ?

Każde moje rękodzieło jest starannie wyczesane przed swoją podróżą, co ma znaczenie aby makramowy splot nie uległ zniszczeniu w trakcie transportu.

Zawsze jest spryskane specjalnym perfumem do makram by zachować ich żywotność o czym szczegółowo pisałam w oddzielnym poście nt. pielęgnacji.

 

 

Karton fasonowy w którym umieszczam zamówienie pochodzi z recyklingu a jego wnętrze wypełniam naturalną wełną drzewną nie tylko dla efektu wizualnego ale i wzmocnienia bezpieczeństwa podczas transportu jak i w trosce o naszą planetę (osobiście nie znoszę sztucznych wypełniaczy, folii bąbelkowej czy stretchu).

 

 

 

 

Karton fasonowy z okienkiem zastępuje zwykłym gdy wiem, że zamówienie jest formą niespodzianki lub prezentu okolicznościowego.

Nie zabraknie również pergaminu oraz papieru typu kraft, którymi owijam produkty, związując je naturalnym sznurkiem z juty.

 

W kartonie nie zabraknie tylko świeżych i pachnących gałązek (ich nazwę zostawię jako niespodziankę dla moich klientów), ponadto dołączam metkę zawierającą podziękowanie oraz wszelkie dane do kontaktu ze mną plus instrukcję pielęgnacji zakupionego produktu.
Karton zaklejam taśmą wykonaną z papieru makulaturowego.
Dotychczas nie było ani jednego klienta a są wśród nich zarówno panie jak i panowie, który po odbiorze swojego zamówienia by nie napisał do mnie wiadomości z podziękowaniem za w/w punkty z mojej „ceremonii pakowania”.
Jedni wybierają wiadomość prywatną by okazać swoją radość i miłe zaskoczenie, inni umieszczają recenzje na stronie na FB, inni publikują krótki film w mediach społecznościowych jak celebrują otwarcie paczki, są też osoby które oznaczają mnie w poście z hasztagiem i ślą opinie w świat a chyba nie ma cenniejszego momentu jak zadowolenie klienta.
Nadejdzie taki moment, że poprowadzę warsztaty w magicznym miejscu, gdzie poza nabywaniem przez uczestników umiejętności zaplatania w technice makramy, zobaczą świeże kwiaty w wazonie, poczują zapach aromatycznej świecy a całe pomieszczenie wraz ze sklepem dla makramowców będzie inspirowało w stylu boho a zanim to się stanie już dziś wiem, że każdy nawet najdrobniejszy element Twojej marki ma znaczenie w odbiorze i dla emocji temu towarzyszących wśród Twoich Klientów, dlatego uważam że warto.

Możecie wierzyć bądź nie, ale pokazuję Wam mój know-how, który jest skarbnicą nie tylko mojej osobniczej wrażliwości na szczegóły, ale odbytych szkoleń w korpo świecie, wspaniałego mentora w trakcie studiów podyplomowych jakim jest Tomasz Gordon, ciągłych obserwacji inspiracji którymi obecnie są dla mnie Kamila Rowińska oraz Sara Giełażyn  czy przeczytanych książek a dopiero na końcu doświadczenia sprzedaży rękodzieł w MakramoweLOVEbySandra którą nie tak dawno rozpoczęłam.

Dlaczego się tym dzielę, bo chciałabym aby to miejsce w sieci było inspirujące na wielu płaszczyznach i do tego będę dążyć- obiecuję.

 

Ściskam Was serdecznie,

 

Sandra

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x