Sznurkowe historie

Patyki, kije i profile drewniane czyli gdzie, kiedy i jakie wybierać.

Każdy rozpoczynający przygodę ze sznurkiem na sto procent ma przy nich zagwozdkę i to nie jedną.

 

Patyki i kije można znaleźć w najbliższym naszym otoczeniu w miarę szybko, ale jak się okazuje nie każda „znajda” będzie w stanie posłużyć jako baza do makramy typowo ściennej.

Natomiast jeżeli faktycznie nie macie obecnie możliwości poszukania ładnych patyków  (definicję ładnego patyka dla makramy wyjaśnię za chwilę) możecie swoje pierwsze sploty ćwiczyć na przykład na sznurku bawełnianym (tym samym z którego zaplatacie wzory), na zwykłym wieszaku ubraniowym, na oparciu krzesła, na kiju od miotły, na kółeczku od breloka czy kluczy, bądź przyczepiając sobie agrafkę do nogawki od spodni czy do poduszki.

Wniosek: do pierwszych treningów ze sznurkiem poradzicie sobie bez wychodzenia do lasu czy na plażę.

Jednak  każdy z Was po pierwszych próbach będzie chciał stworzyć swoje makramowe rękodzieło na kiju i to najlepiej kształtnym i ładnym jednocześnie.

Dzisiaj zdradzę Wam kilka metod ich szukania, poprzez wskazanie tzw.miejscówek aż po sposoby ich oczyszczania czyli przygotowywania do zaplatania na nich sznurków.

Nie będę ukrywała, że mamy z mężem trochę ułatwioną sytuacje ponieważ mieszkamy przy lesie :-). Patyków wokół nas jest całe mnóstwo ale .. niestety nie każdy a w zasadzie duża większość nie nadaje się do oczyszczania.Dlaczego? otóż najczęściej są spróchniałe, zgniłe i  spleśniałe  albo/ i zamieszkują w nich leśne żyjątka których przecież nie chcemy zabrać ze sobą do domu.

 

Nasz las

 

Tu pojawiają się pierwsze wskazówki za którymi ukryta jest definicja ładnego kija/patyka:

  • sprawdzajcie czy znaleziony patyk jest w zdrowej kondycji i nie ma żadnych lokatorów,
  • zbierajcie różne długości pod swoje rękodzieła, później możecie je dowolnie dociąć,
  • zachowajcie czujność i najlepiej szukajcie patyków już bez kory, ponieważ pod korą lubi zbierać się wilgoć a tam z powodzeniem może powstać miejsce na mech i grzyby,
  • wychodźcie na kijkowe łowy raczej w słoneczne dni ponieważ po deszczu będziecie musieli je dodatkowo suszyć ( zimą za pomocą kaloryfera/ grzejnika/ kominka a latem poprzez kilkudniową wystawę na promienie słoneczne).

Najlepsze miejscówki:

  • las, zdecydowanie wybierajcie ten bez skał i strumieni przy których panuje duża wilgotność powietrza,
  • jezioro, zwłaszcza to gdzie zamieszkują bobry :-), czekają wówczas na Was patyki w stanie wręcz idealnym czyli nie wymagające już żadnej obróbki,
  • własny ogród, jeśli jesteście jego szczęśliwymi posiadaczami możecie  w nim posadzić wierzbę mandżurską – warto skorzystać z jej gałązek, kolejnym pomocnym dla makram może być bambus,
  • morze, tu znajdziecie najpiękniejsze egzemplarze ponieważ będą już zakonserwowane przez sól morską.

Kolejnym sposobem by móc wykonać makramę ścienną lub choćby kwietnik mocowany na kiju są drewniane profile mocujące do nabycia w sklepach.

Możecie zamówić je również u mnie, pisząc wiadomość prywatną. Dysponujemy dwoma rozmiarami o dwóch różnych grubościach, które najczęściej wybieram pod makramy ścienne.

 

Gwarantujemy, iż drewno jest dobrej jakości od lokalnego dostawcy na co zwracamy szczególną uwagę by wspierać polskie marki  jak i małe ale dobre przedsiębiorstwa.

 

Zakupy online to świetne rozwiązanie dla osób które:

  • nie przepadają za poszukiwaniem i zdobywaniem patyków z lasów czy z nad morza i jezior,
  • nie mają takiej sposobności na spacery w wyżej wymienionych terenach,
  • nie dysponują czasem,
  • nie lubią obróbki i wolą gotowe rozwiązania :-).

Jeśli jednak jesteście zainteresowani zdobywaniem patyków na własną rękę zachęcam Was do przeczytania jeszcze kilku zdań na temat obróbki czyli przygotowania drewnianej zdobyczy na podstawie naszego doświadczenia .

Kiedy już wrócicie ze swoimi łupami należy je oczyścić, do tego zabiegu można zastosować:

 

  1. gąbkę kuchenną wraz z letnią wodą,
  2. mały nożyk uważając by nie zrobić dziur czy śladów zarysowania chyba, że o taki efekt Wam chodzi,
  3. papier ścierny, nam najlepiej sprawdza się papier o gradacji P180 i P200 ale również należy robić tą czynność umiejętnie by nie zniszczyć drewna,
  4. kąpiel w wannie z małą ilością detergentu,
  5. kąpiel w kwasku cytrynowym, dzięki któremu drewno zrobi się zdecydowanie jaśniejsze niemalże białe,
  6. szlifierkę kątowa – przy obecnej pogodzie tylko jej używamy do oczyszczania, tutaj należy nabrać wprawy w obróbce bo nieumiejętne oczyszczanie może skończyć się pęknięciem patyka,                                                                                                                                                                                                                                         
  7. piłę do drewna by uciąć pożądaną długość i pozbyć się niechcianych odnóg.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    

 

 

Pamiętacie proszę to są wymienione sposoby z których my korzystaliśmy nie raz, natomiast każdy z Was z czasem wypracuje sobie swoje, sprawdzone techniki albo te najbardziej dla Was wygodne.

Gdy patyk jest już suchy( wymaga tego po ewentualnej kąpieli wodnej) i po obróbce można go ewentualnie zaimpregnować na przykład lakierem bezbarwnym, my z mężem preferujemy co najwyżej wosk ale w większości wybieramy naturalną wersję patyka.

To chyba na tyle w tematyce patyka zwanego kijem. Niby taki mały element a się rozpisałam że hej:-).

W kolejnym poście znajdziecie instrukcję o niezawodnych przyborach do wykonania rękodzieła techniką makramy tak zwane moje „must have”.

Wszystkiego dobrego kochani i do usłyszenia na blogu za tydzień o tej samej porze tj. niedziela, godz. 20:00.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x